Odbieramy z obiektów
Za dodatkową opłatą zapewniamy transport z hoteli, pensjonatów, obiektów noclegowych
Dbamy o zwierzęta
Zwierzęta traktujemy jak członków rodziny
Kochamy kulturę
Śpiew i muzyka są ważną
częścią naszej kultury
Cenimy przyrodę
Szacunek do przyrody, jedna z wartości charakterystyczna dla ludzi gór
O NAS
Kuligi w Beskidzie Małym – 5 tras, 4 pory roku, 365 dni
Mały w nazwie. Wielki w przeżyciu.
Najpiękniejsze drogi Beskidu Małego nie prowadzą na skróty. Znikają między bukami, biegną wzdłuż górskich potoków, wspinają się ku przełęczom i otwierają widoki na wodę odbijającą zalesione zbocza. Właśnie tam zabieramy naszych gości — nie po to, aby góry jedynie zobaczyli, lecz aby na chwilę weszli w ich rytm.
W Beskidzie Małym odległość mierzy się inaczej. Liczbą zakrętów, po których cichnie codzienność. Stukiem końskich kopyt. Szumem wody przesuwającej kamienie w potoku. Zapachem mokrej ziemi, bukowych liści i drewna płonącego później w ognisku.
Mierzy się również chwilą, w której rozmowy w zaprzęgu nagle milkną, ponieważ krajobraz zaczyna mówić sam.
Organizujemy całoroczne kuligi w Beskidzie Małym — zawsze na kołach, przez 365 dni w roku. Jeździmy w 5 miejscowościach / lokalizacjach: w Targanicach, na Kocierzu, Międzybrodziu Żywieckim, Międzybrodziu Bialskim oraz w Biernej nad Jeziorem Żywieckim. Każda prowadzi do innej odsłony tych samych gór: w głąb doliny, wzdłuż potoku, ku przełęczy, nad jezioro albo pod niebo Góry Żar.
5 miejscowości. 5 dróg. 4 pory roku. Ani jednej przypadkowej trasy.
O NAS
Znamy te drogi nie tylko z mapy
Od 2007 roku pokazujemy Beskidy z perspektywy, której nie daje samochód, zatłoczony deptak ani szybka wycieczka zaliczana punkt po punkcie.
Poznajemy je powoli — w naturalnym tempie konnego zaprzęgu, blisko lasu, potoków, górskich osad i ludzi, którzy od pokoleń tworzą charakter tego regionu.
Jesteśmy rodzinną firmą KULIGI W BESKIDACH. Przez lata przejechaliśmy tysiące kilometrów, obserwując, jak te same doliny zmieniają się wraz z pogodą, światłem i porami roku.
Wiemy, gdzie wiosną najmocniej słychać wodę, które drogi latem dają najwięcej cienia, gdzie jesień zapala buczyny złotem, a gdzie zimą cisza staje się niemal namacalna.
Nie traktujemy Beskidu Małego jak dekoracji ustawionej za zaprzęgiem. To główny bohater każdego wydarzenia. My wybieramy trasę, przygotowujemy konie, pojazdy i oprawę, ale to góry nadają przejazdowi niepowtarzalny charakter.
Każdego roku z organizowanych przez nas atrakcji korzysta około 20 000 osób. Działamy w 40 lokalizacjach w Beskidach, a w samym Beskidzie Małym przygotowaliśmy 5 tras w pięciu miejscowościach:
- Targanice — Dolina Targaniczanki,
-
Kocierz — Dolina Kocierska, Przełęcz Kocierska,
-
Międzybrodzie Bialskie — Dolina Żarnówki, Dolina Ponikwi,
-
Międzybrodzie Żywieckie — Dolina Isepnicy,
-
Bierna — Dolina Wilczego Potoku.
Każda z nich ma własny rytm, krajobraz i temperament. Nie zmieniamy jedynie nazwy miejscowości w tym samym programie.
Inaczej prowadzi się kulig głęboką doliną, inaczej drogą na przełęczy, a jeszcze inaczej w miejscu, gdzie góry schodzą ku szerokiej tafli jeziora.
Kulig, który nie czeka na zimę
Nie czekamy, aż zima zdecyduje za naszych gości.
Nasze kuligi odbywają się zawsze na kołach — również zimą. Dzięki temu możemy organizować przejazdy przez cały rok, niezależnie od tego, czy beskidzkie drogi przykrywa śnieg, czy prowadzą przez wiosenną zieleń, letni cień albo jesienny dywan liści.
Koła nie odbierają kuligowi charakteru. Uwalniają go od kalendarza.
Kulig pozostaje spotkaniem z końmi, górami, muzyką, ogniem i wspólną drogą. Zmienia się jedynie scenografia. Zimą widać parę końskiego oddechu. Wiosną potoki niosą więcej wody. Latem las daje chłód i zapach żywicy. Jesienią buki zamieniają zbocza w ogromną mozaikę miedzi, czerwieni i złota.
Dlatego nie dzielimy roku na sezon kuligowy i czas oczekiwania. Dla nas każda pora ma własny powód, aby wyruszyć.
Jedna dobra pora na kulig? Właśnie teraz.
Jedna rezerwacja. Cała beskidzka opowieść
Możemy przygotować sam przejazd krajobrazowy albo zbudować całe wydarzenie – od pierwszego spotkania przy zaprzęgach po ostatnią nutę przy ognisku.
W zależności od charakteru grupy program może obejmować:
-
ognisko i regionalny poczęstunek,
-
góralską biesiadę,
-
muzykę kapeli góralskiej,
-
gawędę o Beskidach, góralach i zbójnikach,
-
widowiskowy napad KARPACKICH ZBÓJÓW,
-
prowadzenie zabawy przez DJ JANOSIKA,
-
fotografię i film,
-
fotobudkę 360,
-
transport uczestników,
-
nocleg i dodatkowe atrakcje regionu.
Nie dokładamy atrakcji przypadkowo. Układamy z nich spójny scenariusz.
Rodzinny kulig może być spokojną podróżą w głąb doliny zakończoną ogniskiem.
Wycieczka szkolna może połączyć zabawę z opowieścią o przyrodzie i historii regionu.
Spotkanie firmowe może rozpocząć się widokowym przejazdem, przejść w zbójnickie widowisko, a zakończyć biesiadą z muzyką i tańcem.
Wybieracie charakter wydarzenia. My łączymy wszystkie jego części.
Górska swoboda, profesjonalne zaplecze
Atmosfera ma być swobodna, ale organizacja musi być odpowiedzialna.
Działamy jako organizator turystyki, posiadamy wymagane zabezpieczenia i ubezpieczenie SIGNAL IDUNA. Należymy do Polskiej Izby Turystyki oraz Śląskiej Organizacji Turystycznej. Za każdym wydarzeniem stoją doświadczenie, koordynacja ludzi, znajomość terenu oraz program dopasowany do liczby i charakteru uczestników.
Trasy i tempo przejazdu dobieramy do aktualnych warunków, możliwości zaprzęgów oraz bezpieczeństwa grupy. Jeżeli pogoda albo sytuacja na drodze wymaga zmiany, reagujemy. Góry mają swój charakter — dobra organizacja polega również na tym, aby umieć go uszanować.
Dla rodzin, szkół, przyjaciół i firm
Na kuligu nie trzeba znać dobrze gór, posiadać specjalnej kondycji ani czekać na wielką okazję.
Przyjeżdżają do nas rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, seniorzy, wycieczki szkolne, uczestnicy kolonii, stowarzyszenia oraz firmy organizujące spotkania integracyjne. Jedni szukają ciszy i kontaktu z przyrodą. Inni chcą muzyki, ognia i żywiołowej zabawy. Jeszcze inni marzą o wydarzeniu, które pozwoli zespołowi naprawdę pobyć razem — poza salą konferencyjną, prezentacjami i telefonami.
Nie każemy wszystkim przeżywać Beskidów w ten sam sposób. Pomagamy wybrać trasę i oprawę pasującą do konkretnej grupy.
Powiedzcie nam, z kim przyjeżdżacie. My podpowiemy, którą drogą warto wyruszyć.
Jak zarezerwować kulig?
NIC PROSTSZEGO!
Klikasz w odpowiedni banerek, wybierasz odpowiednią ilość biletów normalnych lub ulgowych, przechodzisz do koszyka zakupów klikając w zielony koszyk, wybierasz datę i godzinę imprezy, klikasz DALEJ, podajesz swoje dane takie jak imię i nazwisko, numer telefonu oraz mail (TELEFON, DANE I MAIL MUSZĄ BYĆ POPRAWNE ABY SYSTEM PRZYJĄŁ REZERWACJĘ – JAK PODASZ ZŁEGO MAILA, POTWIERDZENIE REZERWACJI NIE SPŁYNIE CI NA WSKAZANEGO MAILA – DLATEGO PROSIMY O DOKŁADNE SPRAWDZENIE DANYCH), możesz ponadto poprosić nas o wystawienie faktury wpisując w rubrykę wszystkie dane Twojej firmy z NIPem a my wyślemy fakturę na Twojego maila. Dalej trzeba KLIKNĄĆ: Zapoznałem się i akceptuję Regulamin sprzedaży, Politykę prywatności oraz nasz regulamin a system przekieruje Cię automatycznie do panelu płatności. Można za kulig zapłacić BLIKIEM lub z dowolnego banku a także kartą kredytową. Po zapłaceniu od razu na wskazany przez Ciebie adres mailowy przychodzi potwierdzenie rezerwacji z całym programem imprezy i informacjami technicznymi. Rezerwacji nie trzeba drukować na imprezę, gdyż nasi pracownicy mają listy uczestników imprezy. Życzymy udanych rezerwacji i wspaniałej zabawy! TO TAKIE PROSTE :)))
ORGANIZUJEMY KULIGI PRZEZ CAŁY ROK!
Oferta KULIGÓW BIAŁYCH (ZIMA)
ORAZ ZIELONYCH (WIOSNA, LATO, JESIEŃ)
Rezerwuj
kulig w Beskidzie Małym
Poznaj nowych ludzi podczas wyjątkowego kuligu w Beskidach
Zarezerwuj ON-LINE niezapomniany kulig w Beskidzie Małym z ogniskiem, muzyką i góralskim klimatem.
365 dni w roku • 40 lokalizacji • Beskidy
Rezerwuj dodatkowe świadczenia na kuligu
(góralskie trunki, regionalne smakołyki itp.)
Zarezerwuj najlepszą
kapelę góralską na Twój kulig lub imprezę okolicznościową
Zarezerwuj ON-LINE występ naszej kapeli góralskiej Karpackie Zbóje na terenie całej Polski
Dojedziemy do Was gdzie tylko chcecie!
Wybierz
najlepszych!
Różnica między naszymi kuligami a kuligami konkurencji
Atrakcje
Długi kulig
Klimatyczne biesiady
Góralska muzyka na żywo
Ognisko z cateringiem
Integracja po zbóju
Z dala od samochodów
Blisko natury
Najlepsza kapela góralska
Dlaczego
Kuligi w Beskidach?
Niepowtarzalny
klimat
Kuligi
przez cały rok
Rodzinna
firma
Zadbane
konie
Miła
obsługa
Chata
góralska
Regionalne
jadło
Ponad 20 lat
doświadczenia
Doświadczeni
woźnicy
Ubezpieczone
usługi
Malownicza
trasa
Atrakcyjna
oferta
ponad
20 lat
doświadczenia
w turystyce
20tys. +
turystów indywidualnych
każdego roku
300+
obsłużonych grup
każdego roku
40+
własnych
atrakcji
Kuligi przez 4 odsłony jednej beskidzkiej opowieści. Między szumem potoku a taflą jeziora zaczyna się nasz beskidzki kulig! HEJ!
Kulig zaczyna się wcześniej, niż ruszy zaprzęg
Zaczyna się w chwili, gdy droga zwęża się między górami, zabudowania stają się rzadsze, a za kolejnym zakrętem pojawiają się konie.
Słychać pierwsze parsknięcie, dźwięk uprzęży i spokojny głos woźnicy. Uczestnicy zajmują miejsca, rozmowy jeszcze przez chwilę nakładają się na siebie, po czym zaprzęgi ruszają.
Koła zaczynają miarowo pracować, kopyta uderzają o drogę, a zwyczajny przejazd zmienia się w podróż.
Nie oglądacie gór zza szyby. Czujecie zmianę temperatury, gdy droga wchodzi pod korony drzew. Słyszycie potok, zanim zobaczycie jego koryto. Widzicie światło przesuwające się po stokach, stare domy stojące przy drodze, polany i las wchodzący głęboko w doliny.
Właśnie tempo jest jedną z największych wartości kuligu. Wystarczająco wolne, aby zauważyć szczegóły. Wystarczająco płynne, aby krajobraz nieustannie się zmieniał. Naturalne, spokojne i zupełnie inne od tempa codzienności.
Tu nie liczy się, jak szybko dotrzecie. Liczy się to, co spotkacie po drodze.
Beskid Mały – góry małe tylko na mapie
Beskid Mały ma około 35 kilometrów długości i kilkanaście kilometrów szerokości. Nie imponuje wysokością tak jak Tatry, lecz potrafi zaskoczyć stromymi stokami, głęboko wciętymi dolinami, skalnymi wychodniami i lasami, które niemal natychmiast zamykają się za plecami wędrowca.
Przełom Soły dzieli pasmo na dwie części. Po zachodniej stronie znajduje się Pasmo Magurki Wilkowickiej z najwyższym w całym Beskidzie Małym Czuplem, osiągającym 933 m n.p.m. Po stronie wschodniej rozciąga się rozleglejsza Grupa Łamanej Skały, nazywana również Beskidem Kocierskim lub Górami Zasolskimi.
To góry zbudowane przede wszystkim z odpornych piaskowców godulskich. Woda, mróz, ruchy stoków i upływ czasu wyrzeźbiły w nich skalne ambony, szczeliny oraz jaskinie osuwiskowe.
W leśnych zakamarkach można odnaleźć formacje o nazwach pobudzających wyobraźnię, takie jak Zbójnickie Okno czy Grota Komonieckiego.
W 1998 roku utworzono Park Krajobrazowy Beskidu Małego, aby chronić wartości przyrodnicze, krajobrazowe i kulturowe pasma. Sam park zajmuje ponad 257 km², a jego otulina dodatkowo zabezpiecza najcenniejsze otoczenie gór.
Nasze trasy kuligowe prowadzą przez krajobraz Beskidu Małego — w rejonie parku, jego otuliny i sąsiadujących z nim dolin. To ważne rozróżnienie: nie każdy fragment każdej drogi leży w administracyjnych granicach parku, ale cały region pozostaje pod silnym wpływem jego przyrody i górskiego charakteru.
Las, który pamięta dwie historie
Pierwsza historia jest historią natury.
Należą do niej bukowe i jodłowe lasy regla dolnego, źródliska, wilgotne doliny potoków, paprocie, mchy oraz jaworzyna karpacka — jedno z najcenniejszych leśnych zbiorowisk Parku Krajobrazowego Beskidu Małego. Na jego terenie stwierdzono ponad 840 gatunków roślin naczyniowych.
Druga historia jest historią człowieka.
Przez stulecia las wycinano pod osady, drogi, pola i górskie pastwiska. W miejsce części naturalnych lasów bukowo-jodłowych sadzono świerki.
Prawdziwa opowieść jest ciekawsza.
Mimo wielowiekowych przekształceń zachowały się tutaj wyjątkowo cenne enklawy starych lasów. Rezerwat Szeroka chroni około 190-letni las dolnoreglowy naturalnego pochodzenia. W rezerwacie Zasolnica rośnie około 130-letnia buczyna karpacka, a pojedyncze drzewa osiągają wiek nawet 200–250 lat.
Beskidzki las nie jest więc jednolitą, pierwotną puszczą. Jest żywym zapisem spotkania człowieka z naturą — wycinania i odradzania, gospodarowania i ochrony, świerkowych nasadzeń oraz powrotu buka i jodły na właściwe im siedliska.
Jego dzikość nie polega na braku ludzkich śladów. Polega na tym, że mimo ich obecności przyroda nadal potrafi przejąć przestrzeń, zasłonić drogę, zmienić głos potoku po deszczu i sprawić, że kilka kroków od zabudowań człowiek czuje się jak w zupełnie innym świecie.
Dzikie zwierzęta – obecne, nawet kiedy ich nie widzimy
W lasach Parku Krajobrazowego Beskidu Małego i jego otuliny odnotowano około 40 gatunków ssaków.
Żyją tu jelenie, sarny, dziki, lisy, borsuki, kuny, wydry i gronostaje. W spokojniejszych częściach pasma pojawiają się również rzadkie duże drapieżniki: wilki, rysie, a sporadycznie niedźwiedzie brunatne. Nad wodą można zobaczyć zimorodka, w głębi lasu bociana czarnego, a wysoko nad zboczami ptaki drapieżne.
Nie obiecujemy spotkania z dzikim zwierzęciem. Las nie jest ogrodem zoologicznym, a jego mieszkańcy doskonale potrafią pozostać niewidoczni. O ich obecności często świadczą dopiero tropy na miękkiej ziemi, poruszone liście, odgłos gałęzi albo cisza, która nagle zapada między drzewami.
Ta świadomość zmienia sposób patrzenia na dolinę. Przestaje być pustym krajobrazem. Staje się domem stworzeń, które zauważają nas zazwyczaj znacznie wcześniej, niż my moglibyśmy zauważyć je.
Pasterze, Wołosi i krajobraz stworzony pracą
Dzisiejsze polany Beskidu Małego nie są przypadkowymi przerwami w lesie. Wiele z nich to ślady dawnej gospodarki pasterskiej.
Wołoskie wpływy dotarły do Beskidów Zachodnich w pierwszej połowie XVI wieku. Wędrujące społeczności pasterskie przynosiły wiedzę o wypasie zwierząt w trudnym terenie, sposoby organizowania sezonowego życia w górach, własne nazewnictwo i zwyczaje. Nie były jedynymi mieszkańcami ani twórcami kultury regionu, ale mocno wpłynęły na jej późniejszy charakter.
Aby zdobyć miejsce do wypasu, karczowano albo wypalano fragmenty lasu. Tak powstawały cyrhle, polany i pastwiska.
Wypasano nie tylko owce, lecz również kozy i bydło. Budowano szałasy, szopy oraz letniaki, w których pasterze mieszkali podczas pobytu ze zwierzętami w górach.
Życie wyznaczał rytm pór roku. Wiosną wychodzono ze stadami wyżej. Lato oznaczało codzienną opiekę nad zwierzętami, wyrób żywności i nieustanną obserwację pogody. Jesień przynosiła powrót do osad. Zima była czasem pracy w gospodarstwach, naprawiania sprzętu, spotkań i opowieści.
Kultura góralska tego obszaru wyrastała ze spotkania wielu wpływów: pasterskich, rolniczych, małopolskich, śląskich i żywieckich. Góral nie był postacią z pocztówki. Był człowiekiem, który musiał znać zwierzęta, pogodę, las, drogę i własne możliwości.
Dziś tamten świat nie istnieje w dawnej formie, lecz jego ślady zostały w krajobrazie, muzyce, języku, regionalnych smakach i gościnności. Wracają również podczas naszych wydarzeń — w dźwięku kapeli, gawędzie, wspólnym ogniu i stole, przy którym nikt nie powinien się spieszyć.
Zbójnicy – pomiędzy historią a legendą
Leśne dukty, przełęcze i dawne szlaki handlowe miały także ciemniejszą stronę.
Od XVI do XVIII wieku zbójnictwo było obecne w wielu częściach Karpat. Górskie lasy dawały możliwość ukrycia się, a drogi prowadzące przez przełęcze stwarzały okazję do napadów na kupców i podróżnych. Zbójnickie kompanie tworzyli ludzie uciekający przed prawem, pańszczyzną, wojskiem albo własną przeszłością.
Historia pamięta przemoc, rabunki i pościgi. Ludowa wyobraźnia dopisała do nich szlachetnych harnasiów, skarby ukryte pod skałami, tajemne znaki nacinane na drzewach oraz zbójników, którzy mieli odbierać bogatym i pomagać biednym.
W Beskidzie Małym granica między dokumentem a opowieścią dawno się zatarła.
Nazwy takie jak Zbójnickie Okno pokazują jednak, jak głęboko motyw zbójnika wszedł do miejscowej wyobraźni.
Z tego dziedzictwa wyrasta nasza widowiskowa oprawa KARPACKICH ZBÓJÓW.
Napad podczas kuligu jest zabawą i górskim spektaklem, ale jego atmosfera ma swoje źródło w prawdziwym charakterze dawnych dróg: w lesie, zaskoczeniu, huku, ogniu i opowieściach o ludziach, którzy znikali pomiędzy grzbietami.
Kraina trzech jezior — góry odbite w wodzie
Beskid Mały wyróżnia się połączeniem gór, lasów i dużych tafli wody. Trzy zbiorniki utworzone na Sole tworzą Kaskadę Soły: Jezioro Żywieckie, Jezioro Międzybrodzkie oraz Jezioro Czanieckie.
Jezioro Międzybrodzkie powstało dzięki budowie zapory w Porąbce prowadzonej w okresie międzywojennym. Była to jedna z najważniejszych polskich inwestycji hydrotechnicznych tamtych czasów.
Dzisiaj jezioro jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów krajobrazu Międzybrodzia Bialskiego i Międzybrodzia Żywieckiego. Nad jego taflą wznosi się Góra Żar, a zbiornik pełni także funkcję dolnego zbiornika elektrowni szczytowo-pompowej.
Jezioro Żywieckie powstało w latach 60. XX wieku, a zbiornik oddano do eksploatacji w 1967 roku. Jego głównymi zadaniami są retencja i ochrona przeciwpowodziowa. Powstanie jeziora całkowicie zmieniło krajobraz i życie miejscowych społeczności — pod wodą znalazły się tereny dawnych miejscowości, drogi, pola oraz domy.
Po kuligu w Biernej lub w Międzybrodziu Żywieckim pobyt można w sezonie poszerzyć o widokowy rejs statkiem po Jeziorze Żywieckim, po wcześniejszym zarezerwowaniu rejsu w biurze podróży Beskidzkim Centrum Turystyki w Żywcu.
Z pokładu statku otwiera się panorama kilku beskidzkich pasm, a góry układają się w zupełnie inny obraz niż z poziomu drogi.
Jezioro Czanieckie jest najmniejszym i najbardziej użytkowym ogniwem Kaskady Soły. Pełni funkcję zbiornika wyrównawczego oraz ważnego rezerwuaru wody pitnej.
Nie jest klasycznym jeziorem rekreacyjnym – obowiązujące ograniczenia chronią jakość gromadzonej w nim wody.
Każdy z tych zbiorników ma inny charakter. Międzybrodzkie najmocniej łączy się z pejzażem Góry Żar. Żywieckie otwiera szeroką przestrzeń Kotliny Żywieckiej. Jezioro Czanieckie pozostaje spokojniejsze, bardziej niedostępne i podporządkowane swojej funkcji.
Razem tworzą krajobraz, w którym woda nie stanowi jedynie tła dla gór. Jest częścią ich współczesnej historii.
Góra Żar – miejsce, w którym woda spotyka się z powietrzem
Góra Żar wznosi się na wysokość 761 m n.p.m. nad Międzybrodziem Żywieckim. Jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc Beskidu Małego, ponieważ łączy dwie pozornie odległe historie: energetykę wodną i szybownictwo.
Na szczycie znajduje się górny zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka–Żar, oddanej do użytku w 1979 roku. W czasie mniejszego zapotrzebowania na energię woda pompowana jest z Jeziora Międzybrodzkiego na szczyt, a gdy zapotrzebowanie rośnie, wraca w dół, napędzając turbiny.
Jeszcze wcześniej Żar stał się górą lotników.
W 1934 roku inżynier Franciszek Doński dostrzegł potencjał tutejszych stoków dla szybownictwa. Rok później Antoni Pawliczek wykonał próbny lot na szybowcu „Czajka”. 9 listopada 1935 roku na szczyt wniesiono szybowiec „Wrona-bis”, na którym wykonano lot trwający 4 godziny i 7 minut. W 1936 roku rozpoczęto budowę infrastruktury przyszłej szkoły szybowcowej.
Tak narodził się jeden z ważnych historycznych ośrodków polskiego szybownictwa górskiego.
Gdy warunki sprzyjają, nad masywem można zobaczyć przesuwające się niemal bezgłośnie szybowce. Ten obraz szczególnie mocno działa w Międzybrodziu Żywieckim: konny zaprzęg jedzie Doliną Isepnicy, ponad nim wznosi się Góra Żar, a jeszcze wyżej szybowiec szuka niewidzialnych prądów powietrza.
Konie na ziemi. Skrzydła w powietrzu. Jezioro pomiędzy nimi.
5 tras – 5 różnych opowieści Beskidu Małego
1. Targanice — kulig Doliną Targaniczanki
Start kuligu: Targanice ul. Jawornicka 6, 34-120 Targanice (parking przy kościele).
Współrzędne GPS: 49.811384401787954, 19.330020074760387
Tam, gdzie Beskid Mały zaczyna mówić głosem potoku.
Targanice są naturalną bramą prowadzącą z łagodniejszego przedgórza w stronę coraz bardziej górskiego krajobrazu.
Początkowo droga biegnie wśród zabudowań, lecz z każdym kolejnym fragmentem doliny przybliżają się zalesione zbocza, zwęża perspektywa, a głos Targaniczanki coraz wyraźniej przebija się przez odgłosy miejscowości.
Trasa prowadzi lokalnymi drogami w głąb Doliny Targaniczanki. Jej siłą nie jest jeden widowiskowy punkt, lecz stopniowa przemiana otoczenia. Zabudowania ustępują miejsca zieleni, góry podchodzą bliżej, a potok tworzy naturalną ścieżkę dźwiękową przejazdu.
To jedna z tych tras, na których najlepiej czuje się moment pozostawiania codzienności za plecami. Najpierw jeszcze rozmawiacie o drodze i planach na wieczór. Po kilku zakrętach słuchacie już przede wszystkim koni, wody i lasu.
Targanice przypominają również, jak mocno życie dawnych mieszkańców było związane z dolinami. Woda wyznaczała miejsce osadnictwa, umożliwiała pracę, ale podczas gwałtownych opadów potrafiła pokazać swoją siłę. Droga prowadząca w stronę Kocierza od wieków łączyła ludzi mieszkających po obu stronach górskiego grzbietu.
Charakter trasy: kameralna dolina, potok i stopniowe wchodzenie w górski krajobraz.
Przebieg: lokalnymi drogami Doliny Targaniczanki; ostateczny wariant dobieramy do programu oraz aktualnych warunków.
2. Kocierz – kulig Doliną Kocierską oraz Przełęczą Kocierską
Start kuligu: górny parking przy Hotelu Kocierz, ul. Beskidzka 206, 34-120 Targanice.
GPS: 49.77805053976492, 19.316640179374723
W głąb doliny, w głąb historii. Droga poprowadzona blisko beskidzkich grzbietów.
Dolina Kocierska ma w sobie coś z naturalnego korytarza prowadzącego pomiędzy światami. Z jednej strony pozostają miejscowość i codzienne życie, z drugiej coraz wyraźniej zaznacza się obecność lasu, potoku i wysokich zboczy prowadzących ku Przełęczy Kocierskiej.
Trasa biegnie lokalnymi drogami Doliny Kocierskiej. Krajobraz zmienia się wraz z szerokością doliny: miejscami otwiera się i nabiera oddechu, aby za kolejnym zakrętem ponownie schować zaprzęgi pomiędzy stokami.
To kulig bliski ziemi, wodzie i lasowi. Nie opiera się na dalekich panoramach. Daje poczucie zanurzania się w głąb gór — coraz dalej od pośpiechu, coraz bliżej spokojnego rytmu koni.
Kocierz od wieków pozostawał związany z drogą przez góry. Historyczny Gościniec Kocierski należał do ważnych traktów łączących tereny po obu stronach pasma. Poruszali się nim kupcy, podróżni, mieszkańcy okolicznych wsi i pasterze. Podróż wymagała czasu, znajomości terenu oraz zaufania do koni.
Dzisiejszy kulig nie jest rekonstrukcją dawnej wyprawy. Pozwala jednak poczuć jej najważniejszą cechę — świat obserwowany w tempie, w którym droga pozostaje częścią podróży, a nie przeszkodą pomiędzy początkiem i celem.
Na Przełęczy Kocierskiej Beskid Mały zmienia perspektywę. Nie jedziemy dnem głębokiej doliny. Znajdujemy się wyżej, bliżej grzbietu, w świecie leśnych dróg, szybciej zmieniającej się pogody i przestrzeni otwierającej się pomiędzy drzewami.
Trasa prowadzi lokalnymi drogami w leśnym otoczeniu Przełęczy Kocierskiej. Zaprzęg raz znika pomiędzy bukami i świerkami, a chwilę później wyjeżdża w jaśniejsze miejsce, z którego między gałęziami można dostrzec dalsze stoki.
Każda pogoda i pora roku tworzy tutaj inną opowieść. Mgła skraca świat do kilku drzew i drogi przed końmi. Jesienne słońce wydobywa miedziane liście buków. Zimą szadź osiada na gałęziach, a latem wysokość i las przynoszą przyjemne wytchnienie.
Przełęcz od stuleci była miejscem przekraczania gór. Dawni podróżni musieli ufać koniom, znać teren i przyjąć tempo narzucane przez pogodę. Dziś przejazd jest wygodną atrakcją, ale krajobraz nadal pozwala poczuć charakter dawnego traktu.
Charakter trasy: osłonięta, spokojna dolina o historycznym charakterze, górska, leśna i bardziej surowa; najlepiej oddaje atmosferę przełęczy oraz dawnych dróg.
Przebieg: lokalnymi drogami Doliny Kocierskiej, w otoczeniu zabudowy, potoku i zalesionych zboczy w rejonie Przełęczy Kocierskiej; standardowy przejazd trwa około godziny. W programie z biesiadą całe wydarzenie zajmuje zwykle około dwóch godzin.
3. Międzybrodzie Bialskie – kulig Doliną Żarnówki i Doliną Ponikwi
Start kuligu: parking, ul. Medyków 19, 34-312 Międzybrodzie Bialskie.
GPS: 49.78458407677225, 19.181952481295543
Góry opowiedziane od strony wody.
Dolina Żarnówki pokazuje, dlaczego Międzybrodzie Bialskie jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc Beskidu Małego. Na niewielkiej przestrzeni spotykają się tutaj trzy elementy krajobrazu: zalesione zbocza, górska dolina i tafla Jeziora Międzybrodzkiego.
Kulig prowadzi z przestrzeni nadjeziornej miejscowości w stronę coraz bardziej górskiego i leśnego otoczenia Żarnówki. Zabudowa, otwarte fragmenty krajobrazu i partie położone bliżej lasu tworzą trasę różnorodną, która nie odsłania wszystkiego od razu.
Jezioro nie musi być widoczne na każdym odcinku, aby pozostawało obecne. Czuje się je w świetle wpadającym do doliny, wilgotniejszym powietrzu oraz szczególnym położeniu miejscowości pomiędzy wodą a stokami.
Samo Jezioro Międzybrodzkie jest dziełem człowieka, ale przez dziesięciolecia stało się integralną częścią krajobrazu. Spokojna tafla kontrastuje ze stromymi zboczami, a odbicia gór sprawiają, że przestrzeń wydaje się jeszcze większa.
Żarnówka jest dobrym wyborem dla osób, które chcą w jednej trasie zobaczyć kilka twarzy regionu: codzienność beskidzkiej miejscowości, bliskość jeziora, górską dolinę i leśne otoczenie.
Cichsza droga nad Jeziorem Międzybrodzkim.
Dolina Ponikwi nie próbuje konkurować z wielkimi panoramami. Jej uroda jest bardziej dyskretna – ukryta w linii potoku, cieniu drzew, zakrętach drogi i wrażeniu, że z każdym kolejnym fragmentem góry zamykają się wokół zaprzęgu nieco mocniej.
Trasa prowadzi z Międzybrodzia Bialskiego w stronę Doliny Ponikwi, pokazując stopniowe przejście od krajobrazu nadjeziornej miejscowości do spokojniejszego otoczenia stoków Beskidu Małego.
Ponikiew najlepiej przeżywa się bez pośpiechu. Jest czas, aby usłyszeć wodę, poczuć zapach mokrego lasu, spojrzeć na światło przesuwające się po zboczach albo zauważyć, jak szybko górska dolina potrafi odciąć człowieka od codziennego gwaru.
Wiosną wszystko jest tutaj w ruchu: płynie woda, rozwijają się liście, budzi się runo leśne. Latem dolina daje cień. Jesienią pracuje kolorem, a zimą odsłonięte gałęzie pozwalają lepiej zobaczyć rzeźbę stoków.
To trasa dla osób, które wolą półtony od pocztówkowego przepychu — bliskość natury, spokojne tempo i krajobraz niewymagający dodatkowej dekoracji.
Charakter trasy: różnorodna, łącząca atmosferę doliny z krajobrazem Jeziora Międzybrodzkiego, zaciszna, kameralna i mocno związana z potokiem oraz leśnym wnętrzem doliny.
Przebieg: z Międzybrodzia Bialskiego w stronę Doliny Żarnówki lub Doliny Ponikwi; ostateczny wariant potwierdzamy przed wydarzeniem.
4. Międzybrodzie Żywieckie – kulig Doliną Isepnicy
Start kuligu: Centrum Międzybrodzia Żywieckiego na parkingu obok sklepu LEWIATAN, 34-312 Międzybrodzie Żywieckie.
Współrzędne GPS: 49.76870638489933, 19.2186263797382
Między wodą a niebem Góry Żar.
Dolina Isepnicy leży u podnóża masywu Góry Żar. Dzięki temu kulig w Międzybrodziu Żywieckim ma charakter, którego nie da się pomylić z żadną inną trasą.
Zaprzęgi prowadzą w stronę doliny otoczonej zalesionymi stokami. Im dalej od bardziej otwartej części miejscowości, tym mocniej słychać wodę, las i miarowy rytm kopyt. Dolina daje poczucie schowania się pomiędzy górami, choć w pobliżu pozostaje szeroka tafla Jeziora Międzybrodzkiego.
Nad wszystkim wznosi się Góra Żar – góra szybowców, lotników i elektrowni ukrytej we wnętrzu masywu. Jeżeli warunki pozwalają, wysoko na niebie można zobaczyć szybowiec poruszający się niemal bezgłośnie nad zboczami.
Ten kontrast decyduje o sile trasy. Na dole konie prowadzą zaprzęg w spokojnym, ziemskim rytmie. Nad doliną ludzie od dziesięcioleci uczą się wykorzystywać niewidzialną siłę powietrza. Pomiędzy nimi leżą las, góra i jezioro.
Międzybrodzie Żywieckie jest miejscem, w którym przeszłość nie została zamknięta w muzeum. Historia szybownictwa nadal żyje, a sylwetki statków powietrznych pozostają częścią miejscowego krajobrazu.
Charakter trasy: kameralna dolina pod Górą Żar, łącząca górską przyrodę, jezioro i lotniczą historię regionu.
Przebieg: lokalnymi drogami prowadzącymi w stronę Doliny Isepnicy; szczegółowy wariant dobieramy do programu i warunków.
5. Bierna – kulig Doliną Wilczego Potoku
Start kuligu: ul. Kopernika 74, 34-325 Bierna
Współrzędne GPS: 49.72826446657334, 19.16691520400299
Tam, gdzie góry schodzą ku Jezioru Żywieckiemu.
Bierna leży w Kotlinie Żywieckiej, u podnóża Beskidu Małego i w bliskim sąsiedztwie Jeziora Żywieckiego. Nie jest głośnym kurortem ani miejscem zbudowanym wyłącznie dla turystów. Góry są tutaj częścią codziennego krajobrazu — ścianą lasu, źródłem potoków i spokojną granicą widnokręgu.
Trasa prowadzi lokalnymi drogami Doliny Wilczego Potoku. Woda, łąki, rozproszona zabudowa i zalesione zbocza tworzą krajobraz bardziej naturalny, zaciszny i nieoczywisty.
Sama nazwa potoku brzmi jak początek zbójnickiej historii, ale trasa nie potrzebuje dopisanej legendy. Jej siłą są prawdziwe kontrasty: wąska dolina i szeroki horyzont Kotliny Żywieckiej, ciemna linia lasu i światło odbijające się od jeziora, górska dzikość i spokojna przestrzeń u podnóża pasma.
Po deszczu Wilczy Potok staje się głośniejszy, a las pachnie intensywniej. Latem dolina długo przechowuje ciepło. Jesienią zbocza nabierają głębokich kolorów. Zimą krajobraz staje się surowy, oszczędny i wyciszony.
W rozległych kompleksach leśnych Beskidu Małego żyją jelenie, sarny i dziki, a odnotowywana obecność wilków przypomina, że dzikość tej okolicy nie jest wyłącznie nazwą ani reklamowym hasłem.
Po przejeździe pobyt można połączyć z odpoczynkiem nad Jeziorem Żywieckim, a sezonowo także z osobno organizowanym rejsem widokowym.
Charakter trasy: najbardziej kontrastowa – łączy zaciszną dolinę, Wilczy Potok, Kotlinę Żywiecką i bliskość jeziora Żywieckiego.
Przebieg: lokalnymi drogami Doliny Wilczego Potoku; dokładny wariant zależy od programu oraz aktualnych warunków terenowych.
Cztery pory roku — cztery różne Beskidy
Wiosna jest porą wody. Potoki przybierają po roztopach i deszczach, las pachnie mokrą ziemią, a pierwsza zieleń ma kolor, którego nie da się zobaczyć w żadnym innym momencie roku. To czas świeżości, wyraźnych dźwięków i krajobrazu budzącego się niemal z dnia na dzień.
Lato należy do głębokiej zieleni. Korony drzew zamykają się nad drogami, doliny dają cień, a długie popołudnia pozwalają połączyć przejazd z ogniskiem, biesiadą albo wieczorną zabawą. To dobry czas na rodzinne spotkania, wycieczki i firmowe integracje.
Jesień jest wielkim przedstawieniem bukowych lasów. Zieleń przechodzi w żółć, miedź, pomarańcz i czerwień. Powietrze staje się przejrzyste, poranne mgły zatrzymują się w dolinach, a każdy zakręt drogi wygląda inaczej niż kilka dni wcześniej.
Zima przynosi ciszę, chłodne światło i parę końskiego oddechu. Jeśli pojawia się śnieg, zmienia dźwięki oraz kształty krajobrazu. Jeżeli śniegu brakuje, Beskid Mały pokazuje bardziej surową twarz: nagie gałęzie, ciemne potoki, odsłoniętą rzeźbę stoków i dalekie widoki.
Nasze zaprzęgi przez wszystkie cztery pory roku poruszają się na kołach.
Nie czekamy na zimę. W Beskid Mały wyruszamy przez 365 dni w roku.
Wybierzcie charakter swojego kuligu
Kulig może być spokojną podróżą krajobrazową albo pierwszym rozdziałem większego wydarzenia.
Możemy przygotować:
- kulig rodzinny,
- kulig dla grupy przyjaciół,
- kulig szkolny lub wycieczkę dla dzieci i młodzieży,
- kulig integracyjny dla firmy,
- kulig z ogniskiem,
- kulig z regionalnym poczęstunkiem,
- kulig z kapelą góralską,
- kulig z gawędą,
- kulig z napadem zbójników,
- kulig zakończony biesiadą i zabawą z DJ-em,
- kompleksowy program z transportem, noclegiem, fotografią i dodatkowymi atrakcjami.
Dostępność konkretnych elementów potwierdzamy dla wybranej trasy, terminu i liczby uczestników.
Wybierzcie swoją drogę
Możecie pojechać za głosem Targaniczanki. Schować się w Dolinie Kocierskiej. Wyruszyć wysoko, ku Przełęczy Kocierskiej. Poznać dwie różne twarze Międzybrodzia Bialskiego — Żarnówkę i Ponikiew. Przejechać Doliną Isepnicy pod Górą Żar albo odkryć Wilczy Potok w Biernej, nad Jeziorem Żywieckim.
Każda z tych tras prowadzi przez inny krajobraz, ale wszystkie mają wspólny rytm: konie, góry, droga i ludzie przeżywający tę chwilę razem.
Nie musicie czekać na śnieg. Nie musicie także wiedzieć, która trasa będzie najlepsza. Powiedzcie nam, ilu uczestników przyjeżdża, jaki charakter ma mieć wydarzenie i czego oczekujecie od tego dnia. Pomożemy wybrać miejsce, ułożyć program i przygotować całą oprawę.
Beskid Mały ma 5 dróg, którymi chcemy was poprowadzić. Którą pojedziecie jako pierwszą?
Zarezerwujcie całoroczny kulig w Beskidzie Małym. Wybierzcie dolinę, przełęcz lub trasę przy jeziorze – my przygotujemy resztę opowieści! HEJ!
Galeria zdjęć
SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI
Masz ochotę na prawdziwą góralską PRZYGODĘ w górach? Kulig, ognisko, dyskotekę w stylu FOLK-POLO, najlepszą kapelę góralską, doskonały regionalny catering, tańce i śmiech do rana?!
Napisz do nas szybko zanim nasz Furman odjedzie bez Ciebie w siną dal, a kiełbaski i ostatni oscypek znikną z rusztu
My już szykujemy konie i zaprzegi, lejemy grzańca
i przygotowujemy dla Ciebie góralskie smakołyki
Kuligi w Beskidach to nie przelewki – tu trzeba rezerwować szybko, bo nasze kuligi to istna heca i hit każdego sezonu! HEJ!
+ 48 531 557 086
